wtorek, 4 lipca 2017

Przypływ G3 - cz.2

~ KOSZMAR KOLEKCJONERA ~
Kucyki przyszły do mnie w... W pudełku po butach, wypełnionym pogniecionymi, dość sztywnymi stronami jakichś czasopism. Masakra. W życiu bym nie wysłała nikomu nic w pudełku po butach. Jakoś tak, ekhm, no nie, to jest nieestetyczne, po prostu. Może ja na wszystko narzekam (ihuuuistyyym), ale serio, jak sobie pomyślę, że w tym pudełku, ktoś mógł trzymać buciory, które wcześniej miał na swoich syrach, to robi mi się co najmniej nieprzyjemnie.

Kuce były bardziej zaniedbane, niż widoczne było to na zdjęciach z ogłoszenia i bardziej, niż ustawa przewiduje. Nie wiem, co za monstrum się nimi "bawiło", ale na widok czegoś tak zaniedbanego, to ja zdębiałam. 
Kuźwa, też byłam dzieckiem (bo przecież, taka wyrośnięta, to ja się z żadnej roślinki nie zerwałam) i czasem się bawiłam kucami i nigdy, ale to nigdy nie doprowadziłam ich do takiego stanu. Zawsze szanowałam swoje zabawki...



❀ Summer Bloom ❀
Nogi kucyka są odrapane z perłowej farbki.  Na jednym z żółtych kwiatków, znajduje się czarna kropka nie do zmycia. Włosy kucyka były skołtunione, a sreberka w nich tak zmaltretowane i poplątane, że przypominały pajęczynę...





✿ Sunny Sparkle ✿
Włosy tego okazu, były w stanie tak paskudnym, jak u Summer Bloom. Dodatkowo, moja Sunny Sparkle nosi na ciałku ślady długopisu. 
Co ciekawe - wcale nie chciałam tego konika, ale sprzedający się pomylił i zapakował tę pannę, zamiast jakiegoś intensywnie pomarańczowego cosia. No i w sumie, dobrze wyszło, ponieważ bardzo polubiłam swój przypadkowy nabytek.





♫ Tink-a-tink-a-too ♫
Jest to zdecydowanie jeden z lepszych okazów spośród wszystkich przybyłych w tej paczce. Po prostu - zalicza się do tych najmniej zniszczonych -.-' Włosy jakimś cudem, zachowały się dość gładkie i nawet błyszczące i nie musiałam się zbytnio natrudzić, aby doprowadzić je do ładu. Natomiast wadą kucyka, są przetarcia farbki na znaczku i na oczach.






☔ Silver Rain ☔
O ile stan włosów w tym przypadku był całkiem dobry, to wygląd nóg kucyka, przyprawił mnie o dreszcze. Ta poodpryskiwana i przetarta farba na cieniowaniu - bleee. Chyba czas w końcu ruszyć się po farby akrylowe i jakoś naprawić te ubytki...





⁂ Comet Tail ⁂
Włosy tego kucyka, znajdowały się w stanie przejściowym - między normalnymi, prostymi kłakami, a dredem. Splątane i częściowo zmatowiałe - nic fajnego.  Próbowałam je doprowadzić do ładu, ale moje zabiegi na niewiele się zdały.
Podobnie jak SR, CT również ma poprzecieraną farbę na nogach - jakby ktoś szorował po nich zębami, dosłownie.





❃ Tulip Twinkle ❃
A to już w ogóle syf i zło. Albo się tego czegoś pozbędę, albo przerobię, albo nie wiem. Ale jak tototo zobaczyłam - ręce mi opadły. 
Włosom, zdecydowanie było bliżej do dredów, niż do prostych, lśniących włókien. Pajęczynopodobne struktury ze sreberek (które najprawdopodobniej powstały na skutek niekontrolowanego tarmoszenia grzywy), prezentowały się znacznie gorzej, niż te u Summer Bloom i Sunny Sparkle. 
Kielichy tulipanów na znaczku, nie dość, że są jakby rozmyte, to nie ma na nich również brokatu, który być tam zdecydowanie powinien.





♡ Candy Heart ♡
Do serduszkowych kucyków, to ja wybitnie szczęścia nie mam. Jasnoróżowe włosy CH, były tak samo sztywne i łamliwe, jak białawe pasma u All My Heart z poprzedniej notki. Bardzo uwazałam podczas ich rozczesywania, ale i tak odpadały końcówki.
Znaczek kucyka jest przetarty i będę musiała poprawić buźki na serduszkach.
I w ogóle - ten okaz był tak brudny, że aż lepki -.-'




~~O~~
Podsumowując: zakup wyjątkowo nieudany. 
Przepłaciłam, zdecydowanie. 
No niestety, ale kuce w tak beznadziejnym stanie, nie były warte swojej ceny. 
Szkoda tylko, że na zdjęciach wyglądały dość dobrze.
W zasadzie, kiedy dostaję takie paskudztwa, to odechciewa mi się dalszego kolekcjonowania.

2 komentarze:

  1. Nie przejmuj się - nie wszystko zawsze idzie dobrze. Czasem jest lepiej, czasem gorzej. I jeszcze jedno - stan tych kucyków to bardziej wina rodziców niż dzieci, w końcu to oni powinni nauczyć dziecka szacunku do swoich rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne - raz na wozie, raz pod wozem ^^
      Oczywiście, że wina często stoi po stronie rodziców - w końcu, to oni kształtują pewne wzorce zachowań u potomnych. I czasem zdarzają się przypadki, które za przeproszeniem - "hodują" - takie dziecięce monstra, niemające szacunku do swoich i cudzych rzeczy, pracy i w ogóle - do czegokolwiek.

      Usuń